Teoria powstania wszechświata

Teoria powstania wszechświata według Laplace’a

W pierwszym wydaniu „Wykładu Systemu Świata” (1796), Laplace naszkicował teorię powstania Wszechświata i wyłożył ją całkowicie w ostatnich wydaniach. Streśćmy tę teorię.

Na początku Słońce było podobne do mgławicy, składającej się z jądra, otoczonego obłokiem, który zgęścił się na powierzchni. Rozciągając tę hipotezę na gwiazdy, należy przypuścić, że przestrzeń wypełniona była początkowo obłokiem, nadzwyczaj rozrzedzonym. Mgławica słoneczna była wtedy atmosferą elipsoidalną, złożoną z warstw, obracających się z jedną i tą samą prędkością kątową, która wzrastała w miarę tego, jak oziębianie się zaciskało atmosferę i zgęszczało na powierzchni naszej gwiazdy stykające się ze sobą cząsteczki. Cząsteczki, położone u krańców atmosfery mgławicowej, odłączyły się, nie przestając krążyć dokoła jądra mgławicy, w postaci pierścieni pary; na ogół pierścienie te porozrywały się na części, które, skutkiem stopniowego kurczenia się, stały się planetami. Tym tłomaczy się nieznaczne pochylenie orbit względem równika słonecznego, nieznaczny mimośród tych orbit, pierwotnie kołowych, oraz kierunek obrotu. Z początku, materia mgławicowa planety, wskutek zachodzenia tych samych zjawisk, co i w mgławicy słonecznej, wytworzyła pierścienie, które z wyjątkiem u jednego Saturna, porozrywały się, by utworzyć księżyce. Komety wreszcie nie należały pierwotnie do układu słonecznego, którego częścią stały się dopiero wtedy, gdy, wszedłszy w sferę działania tego układu, uległy jego wpływowi.

Teoria powstania wszechświata według Kanta

Teoria Laplace’a ma kilka punktów stycznych z teorią, daną przez Kanta w roku 1755; fakt ten jest tym bardziej znamienny, że zdaje się rzeczą pewną, iż Laplace nie znał poglądów, wypowiedzianych przez Kanta. Wydaje nam się rzeczą interesującą streścić te poglądy.

Wszystkie materiały, z których składają się ciała układu słonecznego, były z początku rozłożone na swe pierwotne składniki i wypełniały całkowicie przestrzeń, gdzie dzisiaj krążą. Stan dzisiejszy jest wynikiem przyciągania powszechnego i siły odpychającej, działającej na drobniuchne cząstki. Materia, skierowawszy się ku pewnemu środkowi, utworzyła w nim sferoidę mgławicową wirującą, która stanie się Słońcem. Części, odłączone od tej sferoidy, zgęszczają się i dają początek planetom, obracającym się dokoła Słońca w płaszczyznach, pochylonych nieznacznie względem jego równika. Porównując gęstości Słońca i planet, podane przez de Buffona, Kant wykazuje identyczność budowy tych ciał niebieskich. Komety wytworzyły się w częściach sferoidy mgławicznej, położonych najbardziej na zewnątrz, składają się z materii bardzo subtelnej, jak tego dowodzą warkocze, obracają się dokoła Słońca w płaszczyznach, silnie pochylonych względem jego równika. Upodabniając stan początkowy planety Saturna do stanu komet, Kant wykazuje, że ciepło słoneczne wytworzyło dokoła tego ciała niebieskiego atmosferę, której natura jest analogiczna z naturą warkocza kometarnego; atmosfera ta, wskutek oziębienia się, przybrała kształt pierścienia, złożonego z pasów współśrodkowych i pooddzielanych skutkiem obrotu planety. Zauważmy, że o pasach rozdzielonych Kant mówi wtedy, gdy istnienie przerwy Cassini’ego nie było jeszcze znane.

Kant tłomaczy w sposób następujący pochodzenie ciepła słonecznego. Słońce, będąc kulą płomienistą, zawiera w sobie powietrze. W jego atmosferze wznoszą się chmury dymu, pochodzącego z materiałów, zniszczonych przez płomień; materiały te, wznosząc się, oziębiają się, spadają ponownie na płomień deszczem smoły i siarki i dostarczają mu nowego materiału.

W czasach Laplace’a oraz mniej więcej w ciągu całej pierwszej połowy XIX wieku astronomowie i matematycy z powodzeniem stosowali analizę matematyczną do różnych zadań, dotyczących układu Świata. Przedstawimy tu najbardziej wybitne prace z tej dziedziny.